"Pamiętasz spirytus u Rudego”. Najlepsza scena w dziejach polskiej kinematografii.

Scena pochodzi z filmu Andrzeja Wajdy „Popiół i Diament” z 1958 r. 

Chełmicki pyta w barze Andrzeja: „Pamiętasz spirytus u Rudego”, przesuwając kieliszki ze spirytusem po blacie, następnie podpala je. Andrzej wymienia tych co zginęli: „Haneczka, Wilga, Kosobudzki, Rudy, Kajtek. My żyjemy dodaje”.

wRealu24.pl

 

Najnowsze

Pokaż więcej