loading...

Pitbull zaatakował rodzinę. Powód. Świąteczny sweter.

Trzy osobowa rodzina z Florydy trafiła do szpitala po tym jak chciała ubrać swojego pupila w sweter. 52 letnia kobieta chciała nałożyć swojemu pupilowi ubranie. Jedak psu to się nie spodobało i ugryzł swoją panią. Mąż kobiety próbował odciągnąć zwierzaka, lecz on także stał się jego ofiarą. 22 letni syn państwa, próbował dźgając psa w kark oraz w głowę. Rodzinie udało się wybiec z domu i zadzwonić po pomoc. Po chwili na miejsce przyjechały specjalne służby, które strzeliły do zwierzaka środkiem uspakajającym. Po krótkiej ucieczce psa, policja użyła paralizatora i broni z nabojami wypełnionymi woreczkami z grochem aby obezwładnić zwierzę. wRealu24.pl 

Pitbull zaatakował rodzinę. Powód. Świąteczny sweter.

Zobacz także:

MASA o Lepperze, Sumlińskim, Stonodze i Vedze! Mocno o WSI, mafii, sądach, rządach PiS-u i SYSTEMIE! (Video)
MASA o Lepperze, Sumlińskim, Stonodze i Vedze! Mocno...
SZOK! Gangsterzy wymuszali pieniądze dla DODY!? Są zarzuty!
SZOK! Gangsterzy wymuszali pieniądze dla DODY!? Są...
Terroryści zabijają najmłodszych a ich rodacy...tatuują sobie pszczółki. Kolejny, żenujący sposób na walkę z terroryzmem!
Terroryści zabijają najmłodszych a ich...
„Atlantyda Południa” odnaleziona. 50 tysięcy lat temu żyli tu ludzie. (VIDEO)
„Atlantyda Południa” odnaleziona. 50 tysięcy lat...

Trzy osobowa rodzina z Florydy trafiła do szpitala po tym jak chciała ubrać swojego pupila w sweter.


52 letnia kobieta chciała nałożyć swojemu pupilowi ubranie. Jedak psu to się nie spodobało i ugryzł swoją panią. Mąż kobiety próbował odciągnąć zwierzaka, lecz on także stał się jego ofiarą. 22 letni syn państwa, próbował dźgając psa w kark oraz w głowę. Rodzinie udało się wybiec z domu i zadzwonić po pomoc. Po chwili na miejsce przyjechały specjalne służby, które strzeliły do zwierzaka środkiem uspakajającym. Po krótkiej ucieczce psa, policja użyła paralizatora i broni z nabojami wypełnionymi woreczkami z grochem aby obezwładnić zwierzę.

wRealu24.pl 

loading...
loading...