Wałęsa - przyjaciel Kiszczaka twierdzi, że go pokonał! Legendy "Solidarności" nazywa "pogrobowcami!"

Były prezydent Lech Wałęsa znowu nie wziął leków i zaczął wypisywać swoje brednie na Facebooku. Internet ryczy ze śmiechu, ale nikt do tej pory nie wytłumaczył agentowi Bolkowi, że lepiej jakby do końca życia się nie wypowiadał na żaden temat...masakra...

Dziś na Facebooku były prezydent zamieścił wpis, w którym postawił pytanie "Czy powiedzie się zemsta Kiszczaka?". Po czym nazwał pogrobowcami Kiszczaka Sławomira Cenckiewicza, Antoniego Macierewicza, Andrzeja Gwiazdę oraz Annę Walentynowicz.

"Czy powiedzie się zemsta Kiszczaka?

Właściwie to pogrobowców jak Cenckiewicz Macierewicz Gwiazda czy Walentynowicz.

Nie dałem się komunie zwerbować.

Nie dałem się kupić.

Nie dałem się zastraszyć.

Nie dałem się zabić.

Wypuścił z więzienia na przepustkę człowieka, który zabił MILICJANTA z zadaniem by mnie zabił.

Znaleziono go powieszonego w lesie.

Na Kiszczaku wiszą sprawa śmierci Księdza Popiełuszki , Przemyka i wielu innych.

Ja go pokonałem i na końcu w imieniu Solidarności nie pozwoliłem by został premierem,

a On dwa razy doniósł na mnie, że jestem jego i komunistycznym agentem.

No cóż to była walka, kto kogo,

ale wielu obserwatorów tej walki mimo oczywistych faktów i dowodów zachowaniem Swoim wymusza na mnie bym musiał się tłumaczyć.

To mnie najbardziej irytuje. LW

Na te fakty w pobliżu znajdziecie dowody" - napisał były prezydent RP - Lech Wałęsa, który był także tajnym współpracownikiem komunistycznych służb specjalnych.

Na "głupawkę" byłego prezydenta - komunistycznego sprzedawczyka odpowiedział profesor Sławomir Cenckiewicz.

Zobacz również:

PC - wRealu24.pl

Najnowsze

Pokaż więcej