Kijowski okradał własne dzieci! Ludzie z KOD zaczęli "sypać"...Panu już dziękujemy!

Obłuda, kłamstwa, lawirowanie, mijanie się z prawdą - to główne cechy jakimi na tą chwilę można opisać osobę Mateusza Kijowskiego. Lider KOD-u z kasy organizacji - dla siebie - zgarnął ponad 90 tysięcy złotych. Na jaw zaczęły wychodzić "miejsca zbytu" tej gotówki. Przypomnijmy, że biedny Mateusz Kijowski w rozmowie z „Codzienną” mówił, że nie stać go na spłatę zaległych alimentów. – Kijowski jest nie w porządku w stosunku do własnych dzieci. Jak się okazuje, kłamstwo ma krótkie nogi – powiedział Wojciech Skurkiewicz, poseł PiS.



Tuż przed wybuchem afery z udziałem Mateusza Kijowskiego zadzwoniliśmy do niego, aby skomentował nowe przepisy alimentacyjne, które przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. W wypowiedzi, którą zarejestrowała nasza reporterka, lider KOD u odniósł się do własnego zadłużenia alimentacyjnego.

Regularnie spłacam w takiej wysokości, w jakiej jestem w stanie. Mam ustawione alimenty powyżej moich wynagrodzeń od wielu lat, w związku z tym nie jestem w stanie ze wszystkich się wywiązywać. Natomiast nigdy nie byłem ścigany i nigdy nie było takiej sytuacji, żebym był oskarżany o unikanie czy cokolwiek w tym stylu

- twierdził Kijowski.

Zapytany o źródło utrzymania, lider KOD podkreślał, że utrzymuje go rodzina. 

O jego problemach Kijowskiego, które dotyczyły płatności alimentów mówił Radomir Szumełda, druga osoba w KOD-zie. Odpowiadając na pytanie dziennikarza Onet.pl., dlaczego Kijowski nie chciał oficjalnego zatrudnienia i pensji z komitetu, dlaczego nie wystawiał faktur KOD owi i czy „mógł to być sposób na ominięcie komornika, którego Mateusz Kijowski ma na głowie”, oznajmił: „To pan powiedział. Mnie niezręcznie jest to komentować”. Przyznał, że podczas rozmów na temat oficjalnych zarobków „ze strony Mateusza wiecznie były jakieś 'ale' ”.

wRealu24.pl

źródło: GPC, niezalezna.pl

Najnowsze

Pokaż więcej