Dramat na lodowisku! Łyżwiarz umierał na oczach żony.

Byli gwiazdami rosyjskiego sportu. Ich życie przypominało bajkę. Byli piękni, znani, utytułowani. Mieli pieniądze, sławę i bardzo się kochali. Sielanka skończyła się gdy na lodowisku rozegrał się dramat. On umierał na oczach żony.

Dramat na lodowisku! Łyżwiarz umierał na oczach żony.

Zobacz także:

"Rosja boi się prowokacji NATO! Wzmocnimy wschodnią flankę!" Ostry komentarz szefa Rosyjskiej dyplomacji!
"Rosja boi się prowokacji NATO! Wzmocnimy wschodnią...
Wzruszające słowa córki Pawła Zarzecznego po jego śmierci! Wspaniałe pożegnanie swojego taty...
Wzruszające słowa córki Pawła Zarzecznego po jego...
Setki rozkładających się zwłok w Gangesie. Te fotografie wstrząsnęły światem! (FOTO, WIDEO 18+)
Setki rozkładających się zwłok w Gangesie. Te...
Getty Images

Jekatierina Gordiejewa i Siergiej Grińkow byli dwukrotnymi mistrzami olimpijskimi par w łyżwiarstwie figurowym. W niedzielę (20 listopada) przypada bowiem 21. rocznica śmieci Grińkowa, Łyżwiarz zmarł nagle, w wieku zaledwie 28 lat.

 

Początki

 

Poznali się gdy on miał 15 lat, ona 11. Moskiewski sportowiec usłyszał od trenerów, że mają dla niego partnerkę - Gordiejewą. Jekatierina była podobno nieśmiała do tego stopnia, że podczas ewolucji na lodzie nie patrzyła w oczy młodzieńca. Kiedy jednak utalentowanej łyżwiarce zaproponowano zmianę partnera, to odmówiła. Byli najlepsi.

 

Po zdobyciu mistrzostwa olimpijskiego w Calgary w 1988 roku para zajęła się łyżwiarstwem zawodowym. Gordiejewa i Grińkow byli gwiazdami w wielu rewiach, m.in. słynnej "Stars on Ice" ("Gwiazdy na lodzie").

 

Z czasem zakochali się w sobie. Nie byli już tylko sportową parą. Po udanym występie na igrzyskach w Kanadzie ich miłość rozkwitła na dobre. Przejście na zawodowstwo i zmiana trenera sprawiły, że w końcu mieli więcej czasu dla siebie. W 1991 roku pobrali się, a dwa lata później na świat przyszła córeczka pary, której rodzice dali imię Daria.

Tony Duffy /Allsport
Tony Duffy /Allsport
 

Na igrzyskach olimpijskich w Lillehammer w 1994 roku wystartowali dzięki zmianie w przepisach. Międzynarodowa Unia Łyżwiarska zezwoliła bowiem na udział łyżwiarzom występującym w rewiach zawodowych. Program dowolny do "Księżycowej Sonaty" Beethovena zapewnił im zwycięstwo i drugie złoto olimpijskie w karierze.

 

Wszystko zakończyło się 20 listopada 1995 roku w Lake Placid (w stanie Nowy Jork). Podczas treningu on nagle zasłabł.

 

"Wszystko dobrze?" - spytała swojego małżonka łyżwiarka. "Tak, tylko w głowie mi się kręci" - odpowiedział.

 

Niedługo potem przewrócił się i stracił przytomność. Był pięciokrotnie reanimowany przez ratowników medycznych zanim wyjechał do szpitala. Niestety, sportowca nie udało się uratować. Zmarł w szpitalu na oczach swojej żony - opisywał dramat "New York Times".

 

Po przeprowadzeniu sekcji zwłok okazało się, że do śmierci sportowca doprowadził bezbolesny atak serca. Siergiej miał go doznać w ostatnich 24 godzinach życia.

 

Dwukrotny mistrz olimpijski został pochowany na cmentarzu Wagańkowskim w Moskwie.

 

- Umierają na skutek zatrzymania akcji serca ludzie młodzi i wysportowani, którzy są wszechstronnie przygotowani do ogromnego wysiłku. Gdzie szukać przyczyn takiego stanu? - pytały media po śmierci rosyjskiego łyżwiarza.

 

Gordiejewa w 2002 roku wyszła ponownie za mąż za mistrza olimpijskiego w łyżwiarstwie figurowym. Jej nowym partnerem jest Ilia Kulik, z którym ma córkę Jelizawietę. Obecnie wraz z rodziną mieszka w Newport Beach w Kalifornii.

 

wRealu24.pl

 

źródło: wp.pl

 

Zobacz także: