Rosja na skraju BANKRUCTWA?! Putin wykonuje desperacki krok!

Rosyjski rząd sięga po rezerwy finansowe - poinformowała, w wywiadzie dla magazynu „Ogoniok” przewodnicząca Izby Społecznej Tatiana Golikowa.

Rosja na skraju BANKRUCTWA?! Putin wykonuje desperacki krok!

Zobacz także:

To szło NA ŻYWO! Tym tekstem Cejrowski doprowadził ludzi do FURII! Zaatakował prowadzącego! [WIDEO]
To szło NA ŻYWO! Tym tekstem Cejrowski doprowadził...
Będziesz w szoku! Oto prawdziwe imiona i nazwiska polskich gwiazd i biznesmenów! Solorz to tak naprawdę...
Będziesz w szoku! Oto prawdziwe imiona i nazwiska...

Rosyjski rząd sięga po rezerwy finansowe - poinformowała, w wywiadzie dla magazynu „Ogoniok” przewodnicząca Izby Społecznej Tatiana Golikowa.

 

Jednocześnie ostrzega, że środki zgromadzone na kontach Funduszu Rezerw skończą się w 2017 roku. Wtedy władze zmuszone będą korzystać z pieniędzy Narodowego Funduszu Dobrobytu.

 

Oba fundusze powstały w 2008 roku. Pierwszy jest integralną częścią budżetu, natomiast drugi wsparciem dla krajowego systemu emerytalnego. Na każdym z nich, jeszcze rok temu było około 74 miliardów dolarów. Ekonomista Oleg Grigoriew, w rozmowie z agencją TASS przewiduje, że gdy środki z Funduszu Rezerw zostaną wykorzystane, rząd sięgnie do pieniędzy przeznaczonych na projekty długoterminowe.

 

Pieniądze zgromadzone na kontach Narodowego Funduszu Dobrobytu nie są przeznaczone na łatanie dziur budżetowych. Miały one zabezpieczać wypłatę emerytur, gdy Rosję dotknie kryzys związany ze zmniejszeniem liczby osób pracujących.

 

Problemy Rosji i Putina

 
 
Kapitał ucieka w czerwcu z Rosji. Świadczy o tym skala spadków na giełdzie oraz osłabienie rubla. Nie powstrzymuje tego nawet uspokojenie na rynku ropy.
 
 
Rubel przekroczył w środę psychologiczną barierę. Po raz pierwszy od początku lutego za dolara trzeba było płacić 60 jednostek rosyjskiej waluty. Co prawda w czwartek nieco się umocnił, ale straty i tak są znaczące. W ciągu miesiąca stracił do dolara 6 proc. a do euro 5,5 proc.
 
 
 
 

Głównym wytłumaczeniem jest spadek w ostatnim czasie cen ropy naftowej, głównego produktu eksportowego Rosji. W ciągu ostatniego miesiąca ropa Brent straciła w dolarach 16 proc. ceny, a amerykańska WTI 17 proc. To efekt powrotu na rynek ropy z Libii i Nigerii, ale i otwierania nowych platform wiertniczych w USA.

 

Międzynarodowa Agencja Energii podała ostatnio, że w tym roku spodziewa się wzrostu produkcji o 700 tys. baryłek dziennie z krajów spoza OPEC. To sprawia, że plan redukcji nadpodaży największych producentów staje się coraz mniej skuteczny. Przypomnijmy - kraje OPEC zredukowały wydobycie o 1,2 mln baryłek dziennie a pozostałe kraje w porozumieniu, w tym Rosja o 0,6 mln baryłek i cięcia potrwają do marca przyszłego roku.

 

eby wyrównać rosnącą podaż, trzeba by ostrego skoku popytu. Tymczasem, jak wskazują dane BP zamieszczone w „Statystycznym Przeglądzie Światowego Rynku Energii”, popyt na ropę wzrósł w ubiegłym roku o 1 proc., podobnie jak w poprzednich dwóch latach i jego dynamika jest niższa niż w ostatniej dekadzie.

 

Same ceny ropy to jednak nie wszystko. Działają też sankcje nałożone przez USA na Rosję i firmy, które z nią współpracują. Oczekiwane są kolejne kary finansowe w związku z rosyjską rolą w konflikcie syryjskim i domniemanym wtrącaniu się w wybory w Stanach Zjednoczonych. Pojawiają się incydenty między wojskami powietrznymi NATO i Rosji.

 

 

- Rubel doświadczył silnego odpływu kapitału przez eskalację napięć pomiędzy Rosją i USA wokół sytuacji w Syrii, co rodzi możliwość nałożenia nowych sankcji - podaje Bartosz Sawicki, analityk DM TMS Brokers.

 

Mimo tego, Rosji udało się ostatnio pożyczyć na rynku 3 mld dol., sprzedając dwie transze euroobligacji.

 

Analitycy nie przewidują dalszych nagłych spadków kursu rubla - podaje agencja Reuters. Zauważają, że nadal waluta ma wsparcie w postaci wielkich firm eksportowych, które wymieniają dolara na rubla, spełniając nałożone przez państwo obowiązki.

 

Według analityków rosyjskiego Alfa Banku rubel powinien się utrzymać w granicach 55-60 za dolara.
Cytowani przez Reutera analitycy Raiffeisena twierdzą jednak coś przeciwnego - rubel jest za silny w zestawieniu ze spadkami cen ropy. Oczekują jego osłabienia, choć dopiero w trzecim kwartale.

 

wRealu24.pl/Money.pl/Pravda.ru/Ogoniok.ru

 
wRealu24.pl
 
źródło:money.pl