PILNE! Ze śmiercią Magdaleny Żuk związany układ wrocławski? ABW prześwietla temat!

"Gazeta Polska" twierdzi, że ma wiarygodne źródła odnośnie niewyjaśnionej śmierci Magdaleny Żuk w Egipcie. Sprawę bada ABW.

PILNE! Ze śmiercią Magdaleny Żuk związany układ wrocławski? ABW prześwietla temat!

Zobacz także:

Zrobił jej to zdjęcie na chwilę przed brutalnym morderstwem [FOTO]
Zrobił jej to zdjęcie na chwilę przed brutalnym...
Patrzyli na to z przerażeniem! "To wyglądało jak APOKALIPSA". "Ręka Boga" nad miastem [FOTO]
Patrzyli na to z przerażeniem! "To wyglądało jak...

Nocne kluby, w których bywają prominentni politycy Platformy Obywatelskiej, narkotyki, duże pieniądze, handel ludźmi pod pozorem pracy hostess, tajemnicza śmierć młodej dziewczyny w Karpaczu – to tylko niektóre wątki pojawiające się w sprawie Magdaleny Żuk, która tragicznie zginęła w Egipcie. Teraz zarówno jej najbliższych znajomych, jak i całe środowisko prześwietla specjalnie powołany zespół złożony m.in. z oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego Policji - pisze w najnowszym numerze "Gazeta Polska".

 

Po co Magda Żuk poleciała do Egiptu?

 

W sprawę zaangażowała się Prokuratura Krajowa – nad wyjaśnieniem okoliczności śmierci Magdaleny Żuk pracuje specjalny zespół, w skład którego wchodzą m.in. oficerowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego Policji. Jak "Gazecie Polskiej" mówi jedna z osób pracujących nad sprawą – chodzi przede wszystkim o prześwietlenie całego środowiska Magdaleny Żuk: jej bliskich i dalszych znajomych, kontakty służbowe, rozmowy i ostatnie wyjazdy za granicę. Pod uwagę brana jest międzynarodowa grupa przestępcza handlująca ludźmi, narkotykami, zajmująca się przemytnictwem i sutenerstwem.

 

Wśród informacji sprawdzanych przez śledczych pojawia się także wątek znanych wrocławskich klubów nocnych, do których oprócz bogatych obcokrajowców przychodzą także politycy i biznesmeni ze środowiska Platformy Obywatelskiej. Jak mówią rozmówcy "Gazety Polskiej", we wrocławskich klubach nocnych takich jak Grey czy Cherry widywani są np. były senator Tomasz Misiak z PO i Tomasz Hanczarek, radny miejski z Nowoczesnej. A to właśnie media sprzyjające PO lansowały pogląd, że Magdalena Żuk zwyczajnie zwariowała, choć jak relacjonuje rodzina, nigdy wcześniej nie miała zaburzeń. – Chcielibyśmy, żeby ludzie przestali robić z niej psychicznie chorą. Nigdy nie zachowywała się w taki sposób, jak to widzieliśmy na filmie – powiedziała TVP Info siostra Magdy Żuk.

 

Witold Gadowski wcześniej komentował to tak: "Przez kilka dni śledziłem informacje na ten temat i myślałem, że jest to nieszczęśliwe zdarzenie. Otrzymałem jednak – z wiarygodnych źródeł – wiadomość, że towarzystwo tej pani, podobnie jak ona sama, jest związane z nocnym klubem wrocławskim, bardzo rozwiązłym. Taka młoda śmietanka Wrocławia, i nie tylko" - komentował dziennikarz.

 

Ekskluzywne kluby nocne we Wrocławiu chwalą się na swoich stronach internetowych „dyskrecją” i specjalnymi VIProomami, w których można poczuć się „komfortowo”, umieszczane są też zdjęcia atrakcyjnych, skąpo ubranych hostess. W niektórych takich pokojach w łazienkach, oprócz toalet, są także prysznice. Część wrocławskich klubów nocnych należy do grupy tych samych właścicieli, którzy oficjalnie nie występują w aktach KRS i w ewidencji działalności gospodarczej. Wiadomo o nich tyle, że swoje pierwsze nielegalne interesy otwierali we Wrocławiu jeszcze w latach 90. Kluby przeznaczone są dla bogatych klientów – szczególnie mile widziani są goście z zagranicy. Także pochodzenia arabskiego. Można w nich również zobaczyć wyjątkowe „taneczno-artystyczne” show.



Sprawę powierzono Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze. Jej przedstawiciel wraz z biegłym z zakresu medycyny sądowej poleciał do Egiptu. Wstępnie przyjęta przez prokuraturę kwalifikacja prawna czynu stanowiącego podstawę wszczęcia śledztwa w tej sprawie to zabójstwo, ale w zależności od poczynionych ustaleń może ona ulec zmianie.



Nadzór zwierzchni nad śledztwem w sprawie Magdaleny Żuk objęła także Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Jej szef, Piotr Kowalczyk, w rozmowie z „Gazetą Polską” powiedział, że wszystkie poruszane okoliczności, także te medialne, będą bardzo dokładnie sprawdzane przez doświadczonych śledczych. Na analizę toksykologiczną, która ma być przeprowadzona z próbek krwi Magdaleny Żuk pobranych w Egipcie, trzeba będzie jeszcze poczekać. W tej chwili prokuratorzy dysponują wynikami sekcji związanymi z obrażeniami ciała.



Ponadto na prośbę ministra Zbigniewa Ziobry prokurator generalny Egiptu Nabil Ahmed Sadek objął osobistym nadzorem postępowanie w sprawie śmierci Magdaleny Żuk, które prowadzą także śledczy w Egipcie. 

 

Całość tekstu w najnowszym numerze "Gazety Polskiej".

 

wRealu24.pl

Zobacz również: