Tragedia na obozie harcerskim! Nie żyje dwoje dzieci! " Miejsce jest odcięte od świata"

Pięć osób zginęło, blisko 30 jest rannych - to tragiczny bilans gwałtownych burz, które przeszły w nocy przez Polskę. Wśród ofiar śmiertelnych są dwie uczestniczki obozu harcerskiego w Suszku na Pomorzu: 13- i 14-latka. Po przeprowadzonej tam akcji ratunkowej ewakuowano 150 osób - 20 przewieziono do szpitala. Do godzin porannych strażacy interweniowali w związku z nawałnicami w Polsce ponad 10 tysięcy razy.

Tragedia na obozie harcerskim! Nie żyje dwoje dzieci! " Miejsce jest odcięte od świata"

Zobacz także:

To szło NA ŻYWO! Tym tekstem Cejrowski doprowadził ludzi do FURII! Zaatakował prowadzącego! [WIDEO]
To szło NA ŻYWO! Tym tekstem Cejrowski doprowadził...
Będziesz w szoku! Oto prawdziwe imiona i nazwiska polskich gwiazd i biznesmenów! Solorz to tak naprawdę...
Będziesz w szoku! Oto prawdziwe imiona i nazwiska...

Noc z piątku na sobotę była bardzo dramatyczna. Burze zaczęły się od strony południowej Polski i objęły województwo dolnośląskie, wielkopolskie, kujawsko-pomorskie i pomorskie. Najtrudniejsza sytuacja jest w miejscowości Suszek, gdzie był zorganizowany obóz harcerski. Wypoczywali tam harcerze z łódzkich okręgów ZHR: 140 dzieci i 30 opiekunów. Obóz został zniszczony przez nawałnicę i odcięty od świata. Dwie dziewczynki nie żyją, 20 osób jest rannych.

 

Pierwsi do harcerzy dotarli okoliczni mieszkańcy. Obozowisko było niemal zrównane z ziemią:
Drzewo leżało przy drzewie. Ciężko było dotrzeć do dzieci, ciężko było, żeby dotarł tam jakikolwiek transport - mówił w rozmowie z RMF FM sołtys pobliskiego Zapędowa Arkadiusz Kupczak. Była panika, dzieci były zmoknięte i przerażone -dodaje.

 

20 osób zostało przewiezionych do szpitala. Pozostałych uczestników obozu ewakuowano do szkoły w Nowej Cerkwi. Czekają tam na autokary, które zabiorą ich do domu.

 

Usłyszeliśmy, że drzewa zaczynają trzaskać, w pewnym momencie pierwsze z nich zwaliło się na nasz namiot. Wtedy rozpoczęła się w miarę sprawna ewakuacja. Bezpiecznym miejscem był młodnik, ponieważ nie ma w nim wysokich drzew. Zabrałem tylko ubranie, które mam na sobie i pałatkę -mówił w rozmowie z RMF FM jeden z uczestników obozu.

 

Teraz strażacy będą odblokowywać drogi, usuwać zerwane dachy i szacować uszkodzenia.

 

W Pomorskiem zarządzone też ewakuację 140 dzieci, które brały udział w obozie namiotowym w Czernicy w powiecie chojnickim. Tam nie ma osób rannych, ale obóz został zniszczony - wyjaśniła oficer prasowa chojnickiej policji Magdalena Rolbiecka.