Jego fani wciąż są w szoku po tym co się wydarzyło. Mistrz świata zginął. Po prostu został pobity na śmierć. Kraj stracił ogromnej klasy sportowca.

 

Rosyjski mistrz świata w trójboju siłowym zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas ulicznej bójki. Sportowiec miał 32 lata.

 

Andriej Draczew, mistrz Europy i świata w trójboju siłowym, zmarł w wyniku obrażeń, których doznał podczas ulicznej bójki w rosyjskim Chabarowsku. 32-letni sportowiec został dwukrotnie kopnięty w głowę, a następnie, gdy leżał już nieprzytomny na chodniku, otrzymał jeszcze kilka potężnych ciosów pięścią. Mężczyzna trafił do szpitala, jednak mimo szybkiej interwencji lekarzy jego życia nie udało się uratować.

 

 – To wydarzenie bez precedensu, ponieważ Chabarowsk stracił dzisiaj nie tylko swojego obywatela, ale przede wszystkim jedną z niewielu osób, które rozsławiały miasto na arenie międzynarodowej. Środowisko sportowe jest w głębokim szoku po tym, co się stało – opowiadał Aleksander Sadkow z Rosyjskiego Związku Strongmanów.Sadkow dodał, że „Draczew był wspaniałym człowiekiem, a takich jak on, nie ma zbyt wielu”.

 

Jednocześnie przedstawiciel rosyjskiego Związku Strongmenów przyznał, że miejsce, w którym doszło do bójki, jest powszechnie znane. – W ciągu trzech ostatnich miesięcy doszło wówczas do dwóch poważnych incydentów. Dwie osoby zostały pobite i trafiły do szpitala. Na szczęście ich życie udało się uratować – podkreślił.

 

msn.com