Czołowy działacz dobija Kijowskiego! Ujawnia nowe fakty ws. faktur. Co za krętacz!

Władze Komitetu Obrony Demokracji oficjalnie zaapelowały do Mateusza Kijowskiego oraz Piotra Chabory (skarbnika KOD) o zaprzestanie publicznych wystąpień i komentowania ostatniej afery związanej z wystawianiem prawdopodobnie "lewych" faktur na KOD przez firmę należącą do żony lidera KOD. 

Czołowy działacz dobija Kijowskiego! Ujawnia nowe fakty ws. faktur. Co za krętacz!

Zobacz także:

loading...



Rada zdecydowała, że Mateusz Kijowski zaprzestanie administrowania grup na portalach społecznościowych oraz nie będzie występował publicznie na imprezach organizowanych przez Komitet Obrony Demokracji. 

Wszystko ma związek z ostatnimi wydarzeniami. "Rzeczpospolita" ujawniła faktury na ponad 90 tysięcy złotych, wystawione na KOD przez firmę Mateusza Kijowskiego i jego żony Magdaleny Kijowskiej. W sumie było to 6 przelewów na niebotyczne kwoty. 
Jak się okazuje Zarząd KOD kilkukrotnie proponował, by wszystkim jego członkom, w tym Mateuszowi Kijowskiemu, wypłacać wynagrodzenie.

 

W lipcu po raz pierwszy. Mówiliśmy o kwocie ok. 2,5 tysiąca złotych na rękę. Stanęło na niczym. Mateusz nie był zainteresowany rozmową na ten temat

– powiedział w wywiadzie dla Onetu Radomir Szumełda, wiceszef KOD i szef struktur pomorskich.


Dodatkowo okazało się, że wystawianie faktur przez Kijowskiego było sposobem na ominięcie komornika.

 A dlaczego wystawiał faktury, a nie podpisywał zwyczajnej umowy? Daje do zrozumienia, że mógł to być sposób na ominięcie komornika, którego lider KOD ma na głowie

- powiedział wiceszef KOD.

Szumełda przyznał, że przez prawie dwa miesiące nikt nie miał kontroli nad wydatkami z kasy KOD-u.  

Sprawami księgowymi zajmowali się wolontariusze, a segregator wylądował u jednego z nich. Nie brzmi to dobrze, ale przez półtora miesiąca nie udało się nawiązać żadnego kontaktu z tą osobą, ani uzyskać dokumentów


Szumełda nie ukrywał, że Mateusz Kijowski postąpił nieuczciwie.

Ja powiem wprost: jestem przekonany, że Mateusz w rzeczywistości nie wykonywał tych usług, o których mowa jest w fakturach. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Wszystkie prace informatyczne wykonywali wolontariusze

– powiedział Szumełda.

wRealu24.pl

źródło: niezalezna.pl

Dzięki reklamom wspierasz naszą działalność.
ZAMKNIJ