Lekarz odmówił pomocy 2-latce z padaczką, bo był czas na modlitwę. Dziecko zmarło...

Do zdarzenia doszło w Kirgistanie. do szpitala przywieziono 2-latkę z silnym atakiem epilepsji, lekarz odmówił pomocy, ponieważ to był jego czas na muzułmańska modlitwę. Zapowiedział, że może ewentualnie zajrzeć do dziecka, ale jak skończy się modlić. Niestety dziewczynka nie doczekała się pomocy - zmarła. 

Lekarz odmówił pomocy 2-latce z padaczką, bo był czas na modlitwę. Dziecko zmarło...

Zobacz także:

loading...

Sprawę opisała na Facebooku Elena Bayalinova z lokalnego Ministerstwa Zdrowia. „Religia praktycznie już rządzi instytucją rodziny w kraju. Możemy już zobaczyć, że wpływa to na kwestię nieodpowiedzialnych poligamicznych małżeństw oraz porzuconych dzieci. Nie możemy pozwolić na to, żeby to także wpłynęło na służbę zdrowia w kraju”  – napisała.

Jednocześnie zaapelowała do Zarządu Duchownego Muzułmanów, aby zwrócili uwagę na ten incydent. Później dziwnym trafem wpis zniknął z sieci. 

Hulkar Isamova - lokalna dziennikarka przyznała chwilę później, że zmarła dziewczynka to jej krewna.

Z jej relacji wynika, że po przyjeździe do szpitala lekarz odmówił zbadania dziecka ponieważ miał swój czas na modlitwę. Uznał jednocześnie że dziecko jest w dobrym stanie i wytrzyma do końca modlitwy. Pomylił się. 

Rzecznik Zarządu Duchownego Muzułmanów odniósł się już do sprawy i potępił zachowanie lekarza. - podaje wprost.pl

„W każdym wypadku lekarz najpierw powinien zbadać dziecko, a później udać się na modlitwę. Prawo szariatu nie zabrania modlić się po zakończeniu swojej pracy. Lekarz zachował się źle w tej konkretnej sytuacji” – powiedział Maksat Atabaev.

wRealu24.pl

Źródło: rt.com, wprost.pl
Dzięki reklamom wspierasz naszą działalność.
ZAMKNIJ