Matia jest małą skrzyneczką, którą niewidomy może przypiąć do swojego pasa. Kilkanaście czujników na żywo zbiera informacje, które są na bieżąco przetwarzane. Okrętowa syrena ostrzega przed przeszkodami, a damski głos opisuje osoby, które znajdą się w oku kamery. Urządzenie za pomocą Bluetootha łączy się ze smartfonem. Jak podkreślał sam konstruktor, telefon może być schowany w kieszeni osoby niewidomej. Dzięki temu nie jest ona narażona na wyrwanie i kradzież drogiego urządzenia.

– Mati, po grecku oznacza „oko”. Matia – to „oczy” – tłumaczy Psyllos. Jego matka jest Polką, a ojciec Grekiem. Piotr, nazywany czasem Petrosem, urodził się na położonej na Morzu Egejskim wyspie Chios, ale wraz z rodzicami mieszka w Białymstoku. Studiuje na tutejszej Politechnice. Uczelnia objęła go programem wspierania zdolnej młodzieży – Odkrywcy Diamentów, finansuje jego projekty i starty w międzynarodowych konkursach a na dodatek pozwoliła mu na indywidualny tok studiów.

Na jego stronie internetowej psyllos.pl jedną z największych zakładek jest ta z osiągnięciami. Wśród najważniejszych można wymienić: Złoty medal: INPEX, Pittsburg, USA (2016), Golden Star Award, INPEX (2016), Złoty medal 115. Światowych Targów Wynalazczości Concours Lépine w Paryżu (2016), Złoty medal i nagroda główna francuskiego Ministerstwa Spraw Społecznych i Zdrowia (2016), czy wspomniany już wcześniej Złoty medal na Międzynarodowych Targach Badań Naukowych i Innowacji BRUSSELS-INNOVA w Brukseli (2013).

– Na razie wszystko, co robię, robię by zdobyć doświadczenie, wiedzę, która mnie uchroni przed manipulacjami i popełnieniem błędów – mówi chłopak, który ma dorobek większy, niż niejeden buńczuczny start-up i nie zamierza przestawać. – Teraz pracuję nad generatorem hitów. Do sztucznej inteligencji, którą stworzyłem, wprowadzę tysiąc najlepszych utworów według magazynu The Rolling Stone. Na tej podstawie algorytm znajdzie ich wspólne cechy. Bo muzyka, to matematyka – dodaje.

Chłopak, który zachwyca świat, prywatnie jest skromnym człowiekiem. Choć wszyscy zachwycają się jego wynalazkami, jemu woda sodowa nie uderzyła do głowy.