Już cztery lata temu doszło do ujawnienia danych. Ale dopiero kilka dni temu użytkownicy otrzymali prośbę o zmianie hasła.    

 Użytkownicy Dropboxa dostawali spamy na adresy podawane przy rejestracji. Dla zmylenia język spamu zgadzał się z informacją o kraju w którym rejestrował się użytkownik. Nie koniecznie zgadzającym się z danymi personalnymi czy e mailem. Firma zarządzająca Dropboxem przyznała się, że dane użytkowników pochodziły z jednego komputera. Hakerzy łatwo włamali się ponieważ pracownik używał jednego hasła do dwóch serwisów. Dropbox porozsyłał swoim użytkownikom wiadomość”:

chcemy Cię poinformować, że nie aktualizowałeś(aś) swojego hasła Dropbox od połowy 2012 r. ; poprosimy Cię o zaktualizowanie go przy następnym logowaniu. Jest to działanie wyłącznie zapobiegawcze, bardzo przepraszamy za ewentualne niedogodności. Aby dowiedzieć się więcej na temat tego, dlaczego wprowadzamy takie środki ostrożności, odwiedź tę stronę w naszym centrum pomocy. Jeśli masz jakieś pytania, skontaktuj się z nami pod adresem password-reset-help@dropbox.com. Dziękujemy

Zespół Dropbox”. Fragment, który może wydawać się podejrzany to: „jest to działanie wyłącznie zapobiegawcze” jest nie prawdą. W załączonym linku możemy przeczytać:

Nasze zespoły ds. bezpieczeństwa stale wypatrują nowych zagrożeń dla użytkowników. W ramach tych czynności dowiedzieliśmy się o starym zbiorze poświadczeń użytkowników Dropbox (adresów e-mail oraz za hasłowanych haseł z ciągiem zaburzającym), które według nas zostały pozyskane w 2012 r. Z naszych analiz wynika, że poświadczenia te mają związek z zdarzeniem, które ujawniliśmy mniej więcej w tym czasie. Według Dopboxa nikt nie oglądał kont użytkowników a tylko zapoznawał się z adresami e mailowymi oraz hasłami.

 wRealu24.pl